Programista staje u bram nieba. święty Piotr go pyta: - Chcesz iść go nieba czy do piekła? - Chciałbym się rozejrzeć. - Patrz tak wygląda niebo. - św. Piotr pokazuje mu nudną krainę. - A tak piekło. - i pokazuje programiście najnowsze komputery, kobiety, piwo i pyta - Niebo czy piekło? - Hmm... wolałbym piekło... - wychodzi z windy na poziomie piekło i widzi kotły ze smołą i mnóstwo ognia. Programista krzyczy: - A co się stało z tamtym?! święty Piotr odpowiada: - To była wersja beta! Wchodzi mężczyzna do kawiarenki internetowej i pyta: - Są wolne komputery? Na to oburzony właściciel: - Nie, mamy same szybkie! Dlaczego informatycy mylą Wigilię Bożego Narodzenia z Halloween? Bo 31 Oct = 25 Dec Ostatnie słowa hakera przed śmiercią? "Log Out" Kolega zwraca się do kolegi informatyka z prośbą: - Pożycz mi 1000 zł. Na to informatyk: - No dobra niech będzie okrągłe 1024. Informatyk poszedł w niedziele do ZOO z dzieckiem. - Tato patrz jakie dziwne gęsi! - mówi dziecko wskazując na egzotyczne ptaki. - To nie gęsi, tylko pelikany.Z tego się robi wkłady do drukarek atramentowych. Mężczyzna dzwoni do serwisu i mówi, że ma problem z komputerem. Zapytany o co chodzi odpowiada, że pojawia mu się jakiś dziwny znaczek w kształcie klepsydry. Serwisant odpowiada: Taki znaczek mówi nam, aby nie przeszkadzać komputerowi, bo właśnie myśli. Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Wchodzi mężczyzna do kawiarenki internetowej i pyta: - Są wolne komputery? Na to oburzony właściciel: - Nie, mamy same szybkie! Dlaczego informatycy mylą Wigilię Bożego Narodzenia z Halloween? Bo 31 Oct = 25 Dec Ostatnie słowa hakera przed śmiercią? "Log Out" Kolega zwraca się do kolegi informatyka z prośbą: - Pożycz mi 1000 zł. Na to informatyk: - No dobra niech będzie okrągłe 1024. Informatyk poszedł w niedziele do ZOO z dzieckiem. - Tato patrz jakie dziwne gęsi! - mówi dziecko wskazując na egzotyczne ptaki. - To nie gęsi, tylko pelikany.Z tego się robi wkłady do drukarek atramentowych. Mężczyzna dzwoni do serwisu i mówi, że ma problem z komputerem. Zapytany o co chodzi odpowiada, że pojawia mu się jakiś dziwny znaczek w kształcie klepsydry. Serwisant odpowiada: Taki znaczek mówi nam, aby nie przeszkadzać komputerowi, bo właśnie myśli. Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Dlaczego informatycy mylą Wigilię Bożego Narodzenia z Halloween? Bo 31 Oct = 25 Dec Ostatnie słowa hakera przed śmiercią? "Log Out" Kolega zwraca się do kolegi informatyka z prośbą: - Pożycz mi 1000 zł. Na to informatyk: - No dobra niech będzie okrągłe 1024. Informatyk poszedł w niedziele do ZOO z dzieckiem. - Tato patrz jakie dziwne gęsi! - mówi dziecko wskazując na egzotyczne ptaki. - To nie gęsi, tylko pelikany.Z tego się robi wkłady do drukarek atramentowych. Mężczyzna dzwoni do serwisu i mówi, że ma problem z komputerem. Zapytany o co chodzi odpowiada, że pojawia mu się jakiś dziwny znaczek w kształcie klepsydry. Serwisant odpowiada: Taki znaczek mówi nam, aby nie przeszkadzać komputerowi, bo właśnie myśli. Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Ostatnie słowa hakera przed śmiercią? "Log Out" Kolega zwraca się do kolegi informatyka z prośbą: - Pożycz mi 1000 zł. Na to informatyk: - No dobra niech będzie okrągłe 1024. Informatyk poszedł w niedziele do ZOO z dzieckiem. - Tato patrz jakie dziwne gęsi! - mówi dziecko wskazując na egzotyczne ptaki. - To nie gęsi, tylko pelikany.Z tego się robi wkłady do drukarek atramentowych. Mężczyzna dzwoni do serwisu i mówi, że ma problem z komputerem. Zapytany o co chodzi odpowiada, że pojawia mu się jakiś dziwny znaczek w kształcie klepsydry. Serwisant odpowiada: Taki znaczek mówi nam, aby nie przeszkadzać komputerowi, bo właśnie myśli. Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Kolega zwraca się do kolegi informatyka z prośbą: - Pożycz mi 1000 zł. Na to informatyk: - No dobra niech będzie okrągłe 1024. Informatyk poszedł w niedziele do ZOO z dzieckiem. - Tato patrz jakie dziwne gęsi! - mówi dziecko wskazując na egzotyczne ptaki. - To nie gęsi, tylko pelikany.Z tego się robi wkłady do drukarek atramentowych. Mężczyzna dzwoni do serwisu i mówi, że ma problem z komputerem. Zapytany o co chodzi odpowiada, że pojawia mu się jakiś dziwny znaczek w kształcie klepsydry. Serwisant odpowiada: Taki znaczek mówi nam, aby nie przeszkadzać komputerowi, bo właśnie myśli. Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Informatyk poszedł w niedziele do ZOO z dzieckiem. - Tato patrz jakie dziwne gęsi! - mówi dziecko wskazując na egzotyczne ptaki. - To nie gęsi, tylko pelikany.Z tego się robi wkłady do drukarek atramentowych. Mężczyzna dzwoni do serwisu i mówi, że ma problem z komputerem. Zapytany o co chodzi odpowiada, że pojawia mu się jakiś dziwny znaczek w kształcie klepsydry. Serwisant odpowiada: Taki znaczek mówi nam, aby nie przeszkadzać komputerowi, bo właśnie myśli. Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Mężczyzna dzwoni do serwisu i mówi, że ma problem z komputerem. Zapytany o co chodzi odpowiada, że pojawia mu się jakiś dziwny znaczek w kształcie klepsydry. Serwisant odpowiada: Taki znaczek mówi nam, aby nie przeszkadzać komputerowi, bo właśnie myśli. Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Do sklepu komputerowego wchodzi klient niosąc pudełko z programem. Zwraca się do sprzedawcy: - Tego programy nie da się nawet załadować do systemu! - Może ma pan uszkodzony egzemplarz, proszę opisać co się dzieje. Klient otwiera pudełko i wysypuje z niego stos dyskietek. Wszystkie rozwalone, plastik osobno, krążki osobno... Na koniec z pudełka wypada wyraźnie używana instrukcja. Otwiera się w mocno wygniecionym miejscu. - No proszę - klient wali ręką w otwartą instrukcję - wyrażnie pisze, aby włożyć kolejno jedenaście dyskietek. Próbowałem kilkanaście razy nie wejdzie więcej niż siedem... Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Z życia "Admina" Siedzi "Admin" w serwerowni i myśli: - Newton nie żyje, Einstein nie żyje, Edison umarł i ja też się bardzo źle czuję... Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Jak odpowiedzą programiści pytani o drogę: Piszący w C++: Pójdzie pan do tego skrzyżowania, skręci pan w prawo,potem prosto, prosto, prosto,w lewo i już pan jest na miejscu. Piszący w Pascalu: Pójdzie pan do tego skrzyżowani, skręci pan w prawo w ulice: Mickiewicza, dalej ulica: Prusa, a potem skręci pan w lewo w:Żeromskiego i już pan jest na miejscu. Piszący w Asemblerze: Pójdzie pan do tego kiosku, kupi pan bilet za złotówkę, pójdzie pan na tamten przystanek i wsiądzie pan do autobusu,wysiądzie na trzecim przystanku, przejdzie pan przejściem podziemnym i już pan jest na miejscu. Piszący w Prologu: Widzi pan tamten wysoki budynek z wielkim czerwonym szyldem? To tam. Piszący w Lispie: Dojdzie pan do tego skrzyżowania, a dalej się pan zapyta. "Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
"Pracowałem wtedy w sklepie komputerowym. Wybrałem się na piwo. Miałem ze sobą joystick. W pubie, jak to w pubie, panowała "zadymiona" atmosfera. Żeby nie zapomnieć joysticka, poprosiłem barmana, żeby go schował. Przez cały wieczór rozmawialiśmy. Druga w nocy. - Możesz mi oddać joystick? - mówię do barmana. Ten nieżle "zakręcony" patrzy na opakowanie płyty, którą trzyma w dłoni i mówi: - Dobra, ale który utwór?" Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili 3 bilety, a hakerzy jeden. Jada. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor. Hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w ubikacji. Kontroler sprawdził bilety graczom i poszedł dalej. Przechodząc obok ubikacji zauważył, że ktoś tam jest. Zapukał, hakerzy wysunęli bilet przez szparę, kontroler sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego.Zbliża się konduktor.Gracze zamykają się w jednej ubikacji, a hakerzy idą za nimi.Pukają w drzwi,biorą bilet i szybo zamykają się w ubikacji na drugim końcu wagonu... Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Młody komputerowiec został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Po wejściu do celi współwięzień pyta: - Grypsujesz? Na co oburzony informatyk odpowiada: - W życiu żadnej nie zepsułem! Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Co się dzieje z programistą po smierci? Zostaje realokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana,jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sąd Ostateczny 1.0 patch Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Czerwony K-pturek Dawno, dawno temu była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-maila od Mamy:"Kochana córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe. ZaFTPuj je, proszę na konto Babci. Mama" Mała internautka uruchomiła FTP-a i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać Babci pliki. Akurat ściągała załącznik, gdy nagle dostała przez ICQ wiadomość od użytkownika: e-wilk@hacker.las.com. E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd się wybiera.K-pturek odpowiedział: "Loguje się na konto Babci". Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i pierwszy połączył się z kontem Babci.Gdy konto Babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcie zorientowała się, że to nie K-pturek,tylko ktoś inny i natychmiast skillowała mu proces. Niestety E-wilk był szybszy. Rozgościł się na koncie, podszywając się pod dotychczasową właścicielkę. Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto Babci zorientował się, że coś tu się zmieniło. Zatalkował szybko do Babcii zapytał: - Babciu dlaczego masz taką wielką quote na dysku? - Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki. K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak. - Babciu dlaczego masz prawa ROOT-a? - Żeby Cię lepiej scrockować! Po takiej rozmowie nawet mały, łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia. Natychmiast wysłał e-maila do security@cyberspace.cop.org, żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk próbował zablokować,K-pturkowi serwer, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik Wyślij. Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop. Błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i zanim E-wilk się zorientował, skillował mu proces i założył bana na całą domenę. Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie strony w HTML-u. WWW Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Żona wysyła męża-informatyka do sklepu po zapałki. Maż po kwadransie wraca. - Bardzo dobre zapałki. Wszystkie działają... Próbowałem czy nie dali wersji demo... 10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną : 1. Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia. 2. Pod efektowna, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze. 3. Nie robi nic, dopóki mu nie pokażesz jak. 4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi. 5. Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia. 6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz... 7. Gdy rzeczy idą żle, on zawsze jest z siebie zadowolony. 8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy. 9. Potrafi genialnie udawać idiotę. 10. Najważniejsza dla niego jest jak najwyższe liczba na procesorze i wielkość twardziela. - Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
- Od dziś będziemy liczyć na komputerach. - Wspaniale! - cieszą się uczniowie. - No to Jasiu powiedz mi,ile będzie pięć dodać siedem komputerów? Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Z pamiętnika pracownika Poniedziałek - Dostalismy komputery. To takie telewizorki z podełkiem i kawałkiem harmonii. Wtorek - Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się popsuł. środa - Przyszedł szef i włączył komputer do gniazdka. Czwartek - Dzisiaj pracowaliśmy na komputrach jak szaleni. Dostałem się na 10. poziom, ale Zenek był lepszy padł dopiero na 12. Piątek - Nie mogłem przejść 13. poziomu. Dzisiaj znowu zostanę na noc. Sobota - Rano przyszła policja.Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Zenka. Niedziela - Już nie mogę się doczekać poniedziałku. Poniedziałek - Dzisiaj było szkolenie. Zenek też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś jednak z tego szkolenia wynieśliśmy: ja komplet długopisów, a Zenek rzutnik. Wtorek - Dostaliśmy kserokopiarkę! Przy pierwszym uruchomieniu Zenek naświetlił sobie oczy. środa - Alarm bombowy! Ewakuacja budynku! Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie.Saperzy ją zdetonowali, teraz potrzebny będzie remont WC. Czwartek - Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była a gorąca? Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Komputerowiec na 110% - Probujesz wprowadzić hasło, uruchamiając kuchenkę mikrofalową. - Od lat nie grasz w pasjansa tradycyjnymi kartami. - Pytasz e-mailem kolegów z sąsiednich biurek, czy idą na piwo. - Zrywasz kontakty z przyjaciółmi, którzy nie posiadają adresu e-mail. - Nie znasz aktualnej ceny znaczka pocztowego. - Większość znanych Ci dowcipów otrzymałeś przez e-mail. - Telefonując z domu używasz zera, by wyjść na miasto. - Idziesz do pracy, gdy jest ciemno, wracasz gdy jest ciemno - nawet latem. - Masz uniwersalny program zliczający dni dzielące Cię od emerytury. - Swoje dzieci znasz ze zdjęć ustawionych na biurku. - Czytasz ten spis i cały czas klikasz myszką. - Przez ten czas myślisz, komu go przeforwardować? Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Recenzja programu Żona 1.0 "Rok temu mój znajomy upgrade'ował Dziewczynę 4.0 do Żony 1.0. Choć jego system działał jako tako i wydawał się szczęśliwy, chciał spróbować czegoś nowego. Jak się okazało, nowa aplikacja jest strasznie pamięciożerna i zostawia bardzo mało wolnych zasobów systemowych dla innych aplikacji. Zauważył również, że Żona 1.0 wytwarza Dziecio-procesy, które dodatkowo zużywają zasoby. Żona 1.0 obdarzyła go nieoczekiwanym prezentem w postaci bliżniaczego Dziecio-Procesu, który teraz strasznie czerpie zasoby programów MSForsa i MSNerwy. Na dodatek ani słowem nie wspomniano o takowym fenomenie w dokumentacji produktu, aczkolwiek inni użytkownicy informowali, że można czegoś takiego oczekiwać, ponieważ taka jest natura tej aplikacji. Żona 1.0 nie tylko sama instaluje się, ale uruchamia się zawsze przy starcie, w związku z czym może potem monitorować wszystkie pozostałe działania systemu. Niektórych aplikacji, takich jak Noc Pokerowa 1.3, Wieczór Kawalerski 2.5, Striptease W Pubie 7.0 czy Podwożenie Lasek na Chatę 2.02 nie można już uruchomić, gdyż zawieszaj działanie systemu(choć wcześniej te aplikacje działały bez zarzutu). Żona 1.0 nie zawiera opcji deinstalacji.Z tego powodu deinstalacja niechcianych plug-inow, takich jak Teściowa l.0, Szwagier Beta, Ekipa Nudnych Krewnych i Znajomych Żony (shareware)jest niemożliwa. Także wydajność systemu wydaje się malec z każdym dniem. Co ciekawe, przy zbliżających się kolejnych rocznicach upgrade'u Żona 1.0 wyświetlając komunikaty żądając instalacji kosztownych gadżetów dokładnie w dzień, w którym wypada rocznica. Znajomy, zgodnie z życzeniem Żony 1.0, w dzień rocznicowy zainstalował kartę opartą na chipsecie Voodoo3, aby Żona 1.0 mogła zaprezentować pełnię swoich możliwośści graficznych. Żona 1.0 działała znakomicie, ale tylko przez tydzień, bo przy logowaniu do Internetu przechwyciła komunikat innej kopii Żony 1.0 trąbiącej na prawo i lewo że jej operator systemu na rocznicę upgrade'u sprawił dopalacz oparty na chipsecie Voodoo5. Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Kilka cech, które mój znajomy chciałby, aby zostały dodane do następnej wersji Żony - Żona 2.0: - przycisk "Nie pokazuj więcej tego komunikatu", - przycisk "Minimalizuj", - możliwość kasowania pliku "ból głowy", - deinstalator umożliwiający odinstalowanie wersji 2.0 bez utraty innych zasobów, - opcja używania sterownika sieciowego w "trybie rozwiązłym", pozwalającego na lepsze (bardziej efektywne) wykorzystanie systemowego Próbnika Sprzętowego, - wprowadzenie techniki "przeciągi-i-upuść". Osobiście wołałbym uniknąć wszystkich bólów związanych z programem Żona 1.0, pozostając przy Dziewczynie 3.0.Jednak nawet tu było wiele problemów. Najwidoczniej nie można zainstalować Dziewczyn 4.0 na wersję 3.0. Należy najpierw odinstalować Dziewczynę 3.0, w przeciwnym wypadku te dwie wersje Dziewczyny będą konfliktować na wspólnym porcie I/O. Inni użytkownicy powiadomili mnie o tym długo już istniejącym problemie. To chyba wyjaśnia, co stało się z wersjami 1.0 i 2.0.Ale żeby było jeszcze fajniej,to program deinstalacyjny Dziewczyny 3.0 nie pracuje zbyt dobrze - zostawia niechciane wpisy w rejestrze systemu. Innym znanym problemem jest to, że wszystkie wersje Dziewczyny wyświetlają krótki, lecz niezwykle irytujący komunikat o korzyściach upgrade'u do Żony 1.0 - VIRUS ALERT! Użytkownik powinien być świadomy, że Żona 1.0 ma nieudokumentowanego buga. Jeśli spróbujesz zainstalować Kochankę 1.1 przed odinstalowanie Żony 1.0 - Żona 1.0 przed odinstalowanie się skasuje wszystkie zasoby w plikach MSForsa. Kiedy coś takiego się stanie, Kochanka 1.1 nie zainstaluje się i otrzymasz komunikat błędu: "Niewystarczające zasoby". Aby uniknąć wspomnianego buraka, spróbuj zainstalować Kochankę 1.1 na innym systemie i nigdy nie uruchamiaj żadnych aplikacji przenoszących pliki systemami. Nawet nie myśl o wspólnym katalogu! Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Aspekty prawne Według prawa zwyczajowego używanie dwóch kopii programu Żona 1.0 jest prawnie zabronione i ścigane z urzędu. Nie ma to zastosowania w przypadku programu Dziewczyna (wersja dowolna), a ograniczenia mogą narzucić jedynie wielkość zasobów MSForsa i możliwości Próbnika Sprzętowego. Funkcja "Abort 1.x" została usunięta z programu Dziewczyna 1.0 i wyższej, gdyż jest prawnie zakazana, jednak jak wiadomo do każdego programu znajdzie się crack. Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Nieudokumentowane funkcje programu Również program Dziewczyna 3.0 zawiera kruczek programowy. Aby ustrzec się przed makrowirusem Wpadka 1.01, który może się uaktywnić w wyniku nieautoryzowanego logowania się w programie, należy użyć Asystenta Uwierzytelnienia Bezpieczeństwa Logowania (Security Shell Login). Co ciekawe, część kopii Dziewczyn 4.0 sama stara się zainstalować Wpadkę 1.01, aby wymusić upgrade'owanie do Żony 1.0. Niestety, do dziś nie wynaleziono odpowiedniego programu antywirusowego, który mógłby wykryć kopie wymuszające upgrade. Gdy nie zastosujesz protokołu SSL, pozostaje tylko bezwarunkowe upgrade'owanie do Żony 1.0, wywołane kombinacją zmiennych Przyszła Teściowa i Wesele. Dla doświadczonych userow jest jeszcze furtka w postaci makra Alimenty 1.02 Beta. Bardzo wygodna funkcja "Abort" została zablokowana programowo (patrz wyżej). UWAGA! Niedomagania Próbnika Sprzętowego można wspomóc programem DirectXXX (produkowanym w oparciu o technologią Open Viagra Project),jednak jego instalację należy skonfrontować z biegłym informatykiem, który oceni stabilność systemu. Niemniej przy korzystaniu z technologii OVP zalecane jest stałe monitorowanie, ponieważ w przypadku słabszych procesorów lub ograniczonej pamięci operacyjnej może nawet dojść do całkowitego padu systemu, bez możliwości restartu. W przypadku chronicznego niedomagania Próbnika Sprzętowego może dojść do niekontrolowanego przełączenia się programu Żona 1.0 w tryb Multiuser. Zalecane jest wówczas wykonanie procedury odinstalowanie programu według procedury Rozwód 1.0. Dokładne wykonanie tej procedury ustrzeże nas przed próbą wykonania przez program Żona 1.0 procesu defragmentacji systemu i skasowania zasobów MSForsa.Proponowałbym w następnych wersjach programu Żona (2.0 i wyżej) zlikwidować pewien split w bazie danych, powodujący wyświetlanie przez kilka dni w miesiącu komunikatu "Access not allowed". Komunikat ten często pojawia się także w programie Dziewczyna 3.0. Jeśli nie jest to przyczyna sprzętowa, należy podać user: narzeczony, password: ślub. Nadużywanie tego konta może jednak doprowadzić do zabanowania i wywalenia z kanału, co w konsekwencji narzuca konieczność upgrade do wyższej wersji." Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Reduta Nortona (opowiadanie rezydenta) Autor: Ongrys Nam pisać nie kazano. - W systemie zadrżało Ztrace'owalem program; dwieście funkcji grzmiało. Globalnych procedur ciągną się szeregi, Prosto, długo, daleko - jako morza brzegi; I ujrzalem EXE-ka - wczytał, stertą skinął I jak ptak jedno skrzydło kodu zwinął Wylewa się spod skrzydła ścieniona tablica, Wielką długą kolumną, jako dysku lica, Nasypane iskrami sektorów. Jak tempy Ku skasowaniu jej bieżą zastępy. A przeciw niej - binarna, szybko przetworzona, Jak FAT leżący na dysku, reduta Nortona. Sześć tylko modułów; wciąż defragmentują; I nie tyle inku dysze jeta plują, I nie tyle bitów idzie przez RS-a w RETAL-u, Ile te moduły wytworzą fraktalów. Patrz, tam wirus w sam środek sektora się nurza Jak pamięć mały segment, procesor zachmurza; Budzi się wirus, blok ostatni leci I ogromna łysina bad-sectorów świeci. Głowica z dala leci, prądem szumi, wyje, Iskrzy jak DMA przed bitwą, miota się, dysk ryje; - Już dopadła; jak boa śród ścieżek się zwija, Czyta piersią, pisze zębem, oddechem odbija, Ostatniej nie widać, lecz słychać po dżwięku, Po czytaniu się plików, kasowanych jęku: Gdy CLUSTER od końca do końca przewierci, W powietrzu zaraz izolacją śmierdzi. Gdzież jest system, co na rzezie te tłumy wyprawia? Czy dzieli ich algorytm, stosu sam nadstawia? Nie, on siedzi na płycie, na swojej matrycy, Król wielki, samowładnik dysku połowicy; Przełączył CMOS - i tysiąc sektorów już leci; Podłączył - tysiąc katalogów opłakuje dzieci; Odłączył - podają kości, tam w pamięci dziwy. Mocarzu, jak DOS silny, jak WIZARD złośliwy, Gdy bajty szeregowe twoje straszą sumy, Gdy dysku Twój kontroler pisze pełen dumy, Commander się jeden twej władzy wypiera, FAT formatuje i TRON Ci odbiera, TRON Ongrysów ściąga z Twego dysku, Boś go śmiał zdebugować na tym swoim RISC-u! Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Treści czterech PRAWDZIWYCH komunikatów: "System Windows nie wykrył podkładki pod mysz. Aby podłączyć podkładkę pod mysz, musisz najpierw wyłączyć komputer." "Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
"Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony." "Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
"Błąd został pomyślnie wprowadzony do rejestru." "Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
"Ten komputer jest albo komputerem twardym albo dużym komputerem wymienialnym. Sformatowanie komputera zniszczy wszystkie zapisane na nim pliki. Czy na pewno chcesz sformatować ten komputer?" Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Dzwoni informatyk do kumpla: - Cześć stary, przyjdź do mnie jutro, będzie muza, drinki, panienki... - Muza - ok, drinki - ok, a tych panienek to ile? - No, ze 6 GB... Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."
Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: "Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem?" Gość z dołu: "Oczywiście!!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje Pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.", "Pan musi być informatykiem" - odkrzyknął baloniarz . "Zgadza się" - słychać z dołu - "jak pan na to wpadł?", "To proste," - krzyczy baloniarz - "wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji. " Na to gość z dołu: "A pan pewnie jest prezesem zarządu?", "To prawda" - odpowiada baloniarz - "a pan jak do tego doszedł?", "To jeszcze prostsze" - krzyczy facet - "nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym ze teraz jest to już wyłącznie moja wina."